5 najpiękniejszych miejsc w Budapeszcie

O Budpeszcie napisano już milion artykułów. Zastanawiałam się dłuższy czas czy pisanie milion-pierwszego na pewno ma sens. Zdecydowałam się jednak napisać – może ktoś z Was będzie szukał tych informacji akurat tutaj. Głupio byłoby je przed Wami zatajać 😉

Budapeszt przez długi czas zajmował pierwsze miejsce na liście moich ulubionych miast. Utrzymywał się tam dzielnie przez ponad 6lat, aż do momentu gdy pojechałam do Nowego Jorku (i oddałam mu całe swoje serce).

Jeśli lubicie intensywnie zwiedzać i nie przeszkadza Wam bycie w ciągłym pośpiechu, stolica Węgier może być fajnym pomysłem na weekendowy City break.

Ja jednak polecam zostać w tym mieście na chociaż kilka dni, aby w pełni nacieszyć się magicznymi zachodami słońca nad Dunajem, butelką wina pitą na wzgórzu Gellerta czy poszukiwaniami najciekawszych barów na Szimpla Kert.

Najpiękniejsze (wg mnie) miejsce w całym Budapeszcie to:

Baszta Rybaków

Cudowna, biała, neogotycka budowla posiadająca kilka balkonów, wież i tarasów widokowych. Rozpościera się z nich niesamowity widok na Dunaj, Parlament, wyspę św. Małgorzaty i całą panoramę miasta.

Jeśli chcecie uniknąć tłumów ludzi i kolejek do zrobienia sobie zdjęcia, wybierzcie się tutaj wcześnie rano. Przed 8:00 jest tu zwykle niewiele osób. Po 9:00 pojawiają się tłumy.

Wejście na plac jest darmowy. Jeśli jednak chcecie wejść na basztę musicie kupić specjalny bilet.

Do Baszty możecie dostać się autobusem nr 16 (kursuje co 5min z okolic Parlamentu). Wysiąść należy na ostatnim przystanku o nazwie Szentaromsag ter. Bilet kosztuje 450HUF i można go kupić u kierowcy. Ostatni autobus wyjeżdża tam ok 22:30

Wzgórze Gellerta

Jak podają legendy, nazwa góry pochodzi od imienia zamordowanego tutaj Biskupa. Podobno poganie zamknęli go w drewnianej beczce, a następnie zrzucili ze szczytu wzgórza.

Przez kolejne lata góra owiana była złą sławą. Najpierw wierzono, iż na szczycie odbywają się sabaty czarownic. Następnie była to kryjówka złodziei i przestępców (w XIX wieku okolica wzgórza zamieszkiwana była przez biedotę i osoby o wątpliwej reputacji).

Jednak lata świetności w końcu nadeszły, a góra stała się popularną atrakcją turystyczną.
Wejście na wzgórze Gellerta jest bezpłatne pod warunkiem, że idziecie pieszo. (Do czego zachęcam. Widoki są piękne, a trasa łatwa. Około 30minut spaceru delikatnie pod górę). Możecie też (odpłatnie) skorzystać z elektronicznej kolejki która zabierze was na szczyt.

Widoki z góry są przepiękne! Zachęcam do wybrania się tutaj na zachód słońca (najlepiej z butelką wina 😉 ) lub wcześnie rano gdy nie ma jeszcze tłumu turystów. Gwarantuje, że długo będziecie wspominać to miejsce 🙂

Jak pisałam – droga na szczyt jest łatwa 🙂

Parlament

Myślę, że to najbardziej znany budynek w całym Budapeszcie. Zarówno w dzień jak i w nocy ozdabia swym pięknem całe miasto. (Nawet teraz, pisząc ten artykuł, wzruszam się na wspomnienie pięknie oświetlonego budynku, widzianego nocą z pokładu statku).

Wybudowany został w 1885-1904r i jest jednym z największych parlamentów na świecie. Ma 10 dziedzińców, 13 wind osobowych i towarowych, 27 bram, 29 klatek schodowych i 691 pokoi. W środku budynku poza biurami znajduje się muzeum, a także hotel.

Cena za zwiedzanie Parlamentu to 17€ dla członków Unii Europejskiej.

Widok zza Dunaju, od strony Budy

Zamek Królewski

Kolejne miejsce z którego rozpościera się cudowny widok na Budapeszt. Do zamku możecie dojść pieszo z Baszty Rybaków lub dojechać kolejką elektryczną z ulicy (koszt około 20zł).

W środku Zamku znajduje się muzeum oraz galeria sztuki.

Szimpla Kert

Trochę mam mieszane uczucia co do tego miejsca. Gdy kilka lat temu miejscowi zabierali mnie do barów mieszczących się w zrujnowanych, starych budynkach miało to niesamowity urok i dodawało pikanterii każdemu wieczorowi. Dziś, Szimpla pełna jest turystów. Nie ma już małych barów tylko dla lokalsów (lub naprawdę ciężko je znaleźć), a wszystko zahacza o komercję.

Jeśli jednak nigdy w Szimpla nie byliście to polecam się tam wybrać i na własnej skórze poczuć atmosferę tego miejsca.

Poza tym w Budapeszcie warto schować telefon/mapę do kieszeni i zwyczajnie zgubić się w plątaninie uliczek.

Zwróćcie uwagę na piękne budynki oraz architektoniczny ład tego miasta. Może traficie na na ciekawe bary lub pomysłowe murale?
Polecam też spacer wzdłuż Dunaju i przejście Mostu Łańcuchowego po zmroku.

Bawcie się dobrze! I dajcie znać czy również pokochaliście to miasto.

Most prowadzący na wyspę św. Małgorzaty
Baszta Rybaków
Schody prowadzące do Zamku Królewskiego
Baszta Rybaków wcześnie rano (jeszcze przed pojawieniem się tłumu turystów;) )
Most Łańcuchowy nocą.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s