Najpiękniejsze plaże na Arubie

Lazur wody oraz biel i miękkość piasku są tu nie do opisania. Z czterech Karaibskich wysp które udało mi się odwiedzić, to właśnie Aruba ‚zwaliła mnie z nóg’ pięknem i ogromem rajskich plaż.

„One happy island” jak nazywają ją mieszkańcy, leży na samym południu Morza Karaibskiego (blisko Wenezueli), dzięki czemu omijają ją huragany nawiedzające inne Karaibskie wyspy, a piękna pogoda utrzymuje się tutaj praktycznie przez cały rok.

Informacje praktyczne:

  • Dokumenty wjazdowe: Polacy nie potrzebują wizy na Arubę, możemy przebywać na terytorium wyspy do 3 miesięcy.
  • Przepisy drogowe: Obowiązuje ruch prawostronny, aby poruszać się autem należy mieć ukończone 21lat.
  • Waluta: Florian Arubański, ale prawie wszędzie płacić można dolarami lub za pomocą karty kredytowej.
  • Szczepienia: Nie są wymagane żadne szczepienia.
  • Język: Holenderski, Angielski, Hiszpański oraz lokalny dialekt.
  • Strefa czasowa: -6h w stosunku do czasu polskiego.
  • Transport: Taksówki lub miejskie autobusy (średni koszt przejazdu autobusem do centrum to 2.60$ z każdej strony wyspy)

Moje ulubione plaże:

Divi Beach

Wciąż pamiętam jak z zapartym tchem chłonęłam ciągnący się przede mną bajeczny widok. Divi od początku skradła moje serce i niezmiennie jest moją ulubioną plażą na Arubie.

Wyobraźcie sobie palmy pochylające się nad miękkim, białym piaskiem. Lazurową, krystalicznie czystą wodę ciągnąca się kilometrami i delikatnie wzburzone fale przyciągające miłośników surfingu.
Tak właśnie wygląda rajska Divi Beach (chociaż ten opis wciąż nie oddaje jej piękna).

W jej okolicy znajdziecie też charakterystyczne dla Aruby drzewka Divi Divi.

Plaża należy do prywatnego resortu, ale bez problemu możecie przejść na nią z sąsiedniej plaży.

Eagle Beach

Ta niezwykle szeroka i rozległa plaża, uznawana jest za jedną z najpiękniejszych plaż na świecie! Piasek jest tu idealnie biały, a woda mieni się wszystkimi kolorami błękitu. Mimo, że to publiczna plaża, nie spotkacie tutaj takich tłumów jak np na Palm Beach.

U wybrzeża plaży znajdują się hotele i kurorty oferujące (odpłatnie) leżaki i parasolki, a także możliwość wynajęcia skuterów wodnych czy sprzętu do nurkowania.

Palm Beach

Znajdująca się po zachodniej części wyspy „Palm Bech”, tak jak jej poprzedniczki cechuje się pięknym, białym piaskiem i ciepłą, lazurową wodą. To miejsce sprawdzi się idealnie dla rodzin z dziećmi oraz miłośników bezczynnego leniuchowania na plaży, ponieważ morze jest tutaj bardzo spokojne i praktycznie nie ma wysokich fal.

W sąsiedztwie plaży znajdziecie przeróżne restauracje, bary oraz sklepy z pamiątkami. Jest tutaj odrobinę tłoczniej niż na innych plażach.

Baby beach

To kolejna propozycja dla rodzin z dziećmi. Woda przy brzegu jest bardzo płytka więc nawet najmłodsze pociechy mogą kąpać się tu bez obaw.

Niestety widok nie jest tutaj aż tak rajski jak na innych plażach Aruby, a to co przyciąga mnie do tego miejsca to ciekawa historia i zderzenie z losem mieszkańców wyspy.

Wszystko za sprawą starej (niedziałającej) rafinerii ropy której konstrukcje majaczą w oddali.

Rafineria powstała w 1924 kiedy to kanadyjska Panamerican Oil Company podpisała umowę z rządem Holandii na jej budowę.
Najpierw wybudowano port dla tankowców, które dostarczały ropę wydobywaną z rejonu jeziora Maracaibo znajdującego się w północnej Wenezueli. W procesach produkcyjnych niezbędny był stały dostęp do wody chłodzącej, stad pomysł wybudowania rafinerii tuż nad brzegiem morza. (Nikomu nie przyszło do głowy, że już za 60lat od tego wydarzenia, Aruba stanie się popularnym turystycznie rejonem, a konstrukcje będą odstraszać potencjalnych gości.)

Równolegle z rafinerią rozpoczęto budowę osiedla Seroe Colorado, dedykowanego wyłącznie białym pracownikom rafinerii pochodzącym z USA. Znajdowało się tutaj kino, szpital, szkoła, a także restauracje, bary i kluby nocne. Amerykanie otrzymali mieszkania (za darmo) w zamian za podjęcie zatrudnienia.

W rozkwicie rafineria zapewniała miejsca pracy ponad dwóm tysiącom osób (Amerykanom, Arubańczykom oraz mieszkańcom sąsiednich wysp), jednakże wspomniane wyżej Seroe Colorado zostało odgrodzone murem od miejscowej ludności i wstęp mieli tam tylko biali robotnicy z USA.

Pierwsze zamknięcie rafinerii miało miejsce w 1985 i wtedy to dwa tysiące osób straciło pracę z dnia na dzień. Pozbawieni zajęcia Amerykanie zaczęli opuszczać wyspę, a Seroe Colorado powoli zamieniało się w miasteczko-widmo. Firma deweloperska próbowała sprzedać domy rodowitym mieszkańcom Aruby, Ci jednak nie byli zainteresowani.

Z biegiem lat rafineria kilkakrotnie zmieniała właściciela jednakże nikomu nie udało się przywrócić jej dawnej świetności, a wszelkie próby jej reanimacji kończyły się klęską.
W październiku 2016 władze Aruby podpisały porozumienie z władzami Wenezueli na reaktywację rafinerii. niestety do dziś nie poczyniono żadnych znaczących kroków w celu jej odbudowy.

Surfside beach

To plaża na którą warto się wybrać jeśli macie tylko kilka godzin między przesiadkami lub chcecie znaleźć się blisko lotniska w dzień wylotu. Znajduje się zaledwie 25min spacerem (lub 5 samochodem) od lotniska.

Nie doświadczycie tutaj rajski widoków, a plaża jest raczej nie wielka, jednak wciąż uda wam się zobaczyć karaibski lazur wody i wypocząć w promieniach upalnego słońca. Dodatkową atrakcję stanowią podchodzące do lądowania samoloty które przelatują tuż nad plażą.

Restauracje znajdujące się przy plaży oferują leżaki i parasole dla gości(odpłatnie).

Tutaj możecie też zrobić sobie zdjęcie przy charakterystycznym znaku ‚Aruba’

A co z Flamingami

Zapytacie?

Niestety, mimo tysięcy zdjęć które znaleźć możemy w Internecie, flamingi nie są częścią rajskiego krajobrazu. Zobaczyć je można tylko w jednym miejscu: na prywatnej wyspie Renaissance Island.

Aby dostać się na wyspę musicie być albo gośćmi hotelu albo możecie po prostu kupić całodniową wycieczkę w cenie ok. 100$

Sama wyspa przypomina trochę zamknięty rezerwat przyrody. Sprowadzono tutaj nawet ptaki które normalnie nie występują w tych rejonach.

Uwaga! Dzieci nie mają wstępu na plażę z flamingami!

Mieliście okazję zobaczyć Arubę? Które plaże są waszymi ulubionymi? 🙂

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s