Czy znasz te triki na tanie podróżowanie?

Ci z Was, którzy śledzą moje podróżnicze poczynania, wiedzą, że najczęściej podróżuje niskobudżetowo.
Plecak, namiot, autostop – to wszystko było moją codziennością zarówno podczas kilkudniowych tripów jak i podróży które trwały miesiącami.

W tym artykule chce podpowiedzieć Wam jak podróżować tanio i jak (w żadnym wypadku) tego nie robić.

Tanie podróżowanie, tak rób:

Noclegi:

  • Namiot:

Nie zawsze planowałam w nim spać, ale zawsze brałam go ze sobą, na wypadek gdybym: utknęła gdzieś na trasie o zmierzchu (nigdy nie łapię stopa po zmroku), host z CS rozmyślił się i nie mógł mnie gościć czy też zwyczajnie – zaplanowałam sobie w którymś miejscu noc pod gwiazdami.

Moim największym problemem było zawsze – czy rozbijać się blisko ludzi czy jednak ich unikać. Jak wiadomo, nikt nie pomoże Ci tak jak drugi człowiek, ale również nikt Cię tak bardzo nie skrzywdzi.

W większości sytuacji zdawałam się po prostu na intuicję. Czasami pytałam na Stacjach benzynowych czy mogę rozbić się na ich terenie – nigdy mi nie odmówiono, kilka razy dostałam też herbatę czy kawę.
Poza tym, ja naprawdę nienawidzę czuć się brudna, a (bądźmy szczerzy) po dniu w trasie, nikt z nas nie pachnie fiołkami.
Stacje benzynowe oznaczały zawsze bieżącą wodę (czy to w kranie czy w prysznicu), możliwość wyprania ubrań jeśli akurat miałam taką potrzebę, umycie zębów i uzupełnienia zapasów wody.
Jeśli ludzie ze stacji nie wzbudzili mojego zaufania – rozbijałam się gdzieś dalej, a o świcie wracałam na poranną toaletę 😉

  • Portale społecznościowe oferujące darmowy nocleg:

Nie chcesz, nie lubisz, boisz się spać pod namiotem?
Żaden problem. Z pomocą przychodzi Ci:
Couchsurfing, BeWelcome, TrustRoots, HomeExchange, HouseCarers, i pewnie wiele innych platform o których nie mam pojęcia.

Każdy z portali ma inne warunki i zasady funkcjonowania, lecz łączy je jedna rzecz – oferują darmowe zakwaterowanie.

Osobiście korzystałam z Couchsurfing w wielu krajach. Gościły mnie dziesiątki osób i pośród nich spotkałam tylko jednego człowieka który zostawił po sobie złe wspomnienia.

  • Hostele

Wszystkim dobrze znane, niskobudżetowe i pełne podróżników podobnych do nas samych. W hostelach poznałam bardzo wielu cudownych ludzi i wiem, że bez nich moje podróże byłyby dużo uboższe.
Poza tym czasami spotykałam osoby które rozbijały namioty w hostelowych ogrodach i płaciły tylko nieznaczną sumę za możliwość skorzystania z łazienki czy kuchni.

Transport:

  • Autostop

Wspominałam Wam wyżej, że często korzystam z tej metody podróżowania. Jest ona z pewnością najtańszą opcją. Poza tym dostarcza wielu przygód i emocji których nie uświadczymy siedząc w pociągowych fotelach. Jeśli nie czujecie się na siłach aby łapać stopa na ulicy, możecie skorzystać z niektórych grup na FB np „Non-stop w drodze” gdzie kierowcy busów i samochodów ciężarowych oferują darmowe podwózki.

Do wyboru macie również jachtostop, który polega generalnie na tym samym, z tym, że zamiast aut, łapiemy łódki (w ten właśnie sposób po raz pierwszy przepłynęłam Ocean Atlantycki).

  • BlaBlaCar

Popularna w Polsce (i poza nią) aplikacja zrzeszającą kierowców i pasażerów. Polega na tym, iż koszt benzyny dzielony jest między wszystkich podróżujących.
Również wielokrotnie używałam i jak najbardziej polecam.

  • Pociągi, autobusy, samoloty

Tutaj nie ma się nad czym rozwodzić tak naprawdę. Po prostu szukajcie, aż znajdziecie 😉
Ceny tego samego lotu mogą być zupełnie inne na dwóch różnych wyszukiwarkach. Podobnie sprawa wygląda z autobusami – mamy obecnie tak duży wachlarz ofert iż przewoźnicy prześcigają się w cenach i oferowanym komforcie.

Jedzenie

To dość ciekawy temat. Znam podróżników którzy przez tydzień jedzą suchy chleb z pasztetem i konserwą, zapijany wodą lub najtańszą podróbką coli.
Jeśli to lubisz – droga wolna. Ja jednak uważam, że to było spoko gdy miało się po 17lat i niewielką wiedzę na temat własnego organizmu.

Teraz, trochę starsza i odrobinę mądrzejsza, zjadłabym tą kanapkę na śniadanie i (być może) kolację, jednak rozważyłabym zjedzenie przynajmniej jednego ciepłego posiłku w którejś z restauracji dla lokalsów. W nich zawsze jest dużo taniej niż w turystycznym centrum i porcje zazwyczaj też są dużo większe. Przykład?
W Cusco (Peru) za obiad (zupa + danie główne) w centrum miasta zapłacicie ok 30-40zł. W lokalnym barze kilka ulic dalej, zupa, talerz pełen ryżu mięsa i surówki oraz sok będzie kosztował Was 6zł

Jest różnica, prawda?

Poza tym kupujcie w Supermarketach. Zawsze znajdziecie tam promocje i przeceny.
Niektórzy kojarzą markety z Freeganizmem. Ja jednak nigdy nie korzystałam z tego sposobu na zdobywanie pożywienia i mam do tego bardzo zdystansowane podejście.

Tanie podróżowanie, tak nie rób:

  • Nie wykorzystuj innych ludzi!

    Ktoś zaoferował Ci podwózkę? Bądź wdzięczny i ciesz się tym.
    W żadnym wypadku nie proś kierowcy aby dla Ciebie nadrobił drogi czy jechał inną trasą. Nawet jeśli się zgodzi (bo czasami głupio nam odmówić) to zacznie żałować, że w ogóle Cię zabrał.
    Gdy przypadkiem zatrzymacie się na stacji, historie o tym, że nie jadłeś już X czasu, ale nie masz pieniędzy również zostaw dla siebie.
  • Zapamiętaj, że nic Ci się nie należy

    Spotkałam ostatnio parę z USA która po raz pierwszy była w Europie, a konkretniej w Amsterdamie. W USA panuje zwyczaj, że w każdym barze/restauracji dostajesz szklankę wody z kranu ‚na dzień dobry’.
    Owym podróżnikom nie przyszło do głowy, że w Holandii może tego zwyczaju nie być. Wchodzili więc do lokali i mówili, że chcą szklankę wody. Ktoś im odmówił.
    Z podróży wrócili niezadowoleni i rozpowiadali naokoło jacy okropni ludzie mieszkają w Amsterdamie bo nie dali im wody.

    Wszędzie spotkasz dobrych ludzi którzy będą chcieli Ci pomóc i jak najbardziej możesz przyjąć ich pomoc, ale nie wychodź z założenia, że cokolwiek Ci się należy. Nikt nie ma obowiązku dać Ci niczego za darmo. Takich podróżników jak Ty były tam już setki.
  • Nie żebraj

    Jest mi głupio, jako obywatelce pierwszego świata, że w ogóle muszę o tym mówić. Niestety zdarzają się „podróżnicy” siadający na ulicy z kartonem w ręku i dumnym napisem „zbieram na bilet do domu”, „zbieram na dalsze podróże”. Czasami w dodatku robią to, będąc w kraju dużo biedniejszym, gdzie większość ludzi cierpi z powodu niedożywienia.

    Nie wiem jak można być aż takim ignorantem aby prosić o pieniądze kogoś, kto nie ma ich wystarczająco dużo, aby wykarmić swoją rodzinę.

    Sprawa wygląda inaczej jeśli zarabiacie w jakiś sposób – puszczacie bańki, żonglujecie etc – wtedy przechodzień może wrzucić Wam parę groszy bo dostarczacie rozrywki/bo mu się podobało/bo sam kiedyś robił coś podobnego itp
    Ale do cholery, miejcie jakąś godność, nie żebrajcie.
  • Bądź dobrym gościem

    Gospodarz wita Cię słowami „czuj się jak u siebie w domu”, a Ty rzucasz plecak na środek pokoju, rozkładasz się na kanapie z brudnymi butami i zatapiasz w ekranie swojego telefonu?
    Błagam, postaw się na chwilę w roli osoby która właśnie Ci pomogła i przyjęła Cię do swojego domu. Czy cieszyłbyś się z brudnych naczyń w zlewie, wyjedzonego pożywienia z lodówki i porozrzucanych ubrań?
    Myślę, że nie.
    Dlatego kup swoje jedzenie lub zrzuć się ze swoim gospodarzem. Nie traktuj mieszkania jak hotelu do którego wpadasz się przespać, spędź czas z osobą która Cię gości i postaraj się okazać choć trochę empatii.

Dobra, myślę, że macie już wystarczająco dużo wiedzy aby wyruszyć w drogę. 😉
Życzę Wam pięknych podróży!


Jeśli uważacie, że coś pominęłam w powyższym wpisie dajcie znać w komentarzu.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s